środa, 4 października 2017

Chcesz schudnąć? Pod żadnym pozorem nie idź na dietę!!

Przeczytałaś tytuł i myślisz "No zwariowała" Jak mam nie iść na dietę kiedy chcę schudnąć? Przecież to zawsze idzie w parze!!

Ha no właśnie. Bo nie doprecyzowałam w tytule pytania. Powinno brzmieć:
"Czy chcesz TRWALE schudnąć? Jeśli tak, to nie idź na dietę."

Piszę to całkiem serio. Najgorszą rzeczą którą zrobiłaś w swoim życiu, to to że poszłaś pierwszy raz na dietę.
Pamiętasz ten dzień??

Zapewne miałaś lekką nadwagę, szykowałaś się do ważnego życiowego wydarzenia np. ślubu czy wymarzonych wakacji. Dotychczas jadłaś co popadnie, głównie słodycze, słone przekąski, szybkie jedzenie i tak zebrało się trochę nadprogramowych kilogramów. No więc na krótko przed tym ważnym dla Ciebie wydarzeniem, spięłaś się, zaczęłaś jeść jak wróbelek,  trenować, pić wodę itp. Być może wybrałaś monotematyczną dietę w której ograniczałaś potrzebne do życia składniki np.  dietę dukana ( białkową), a że byłaś młoda to waga poleciała w dół jak szalona. Pamiętasz ile zajął Ci powrót do dawnej sylwetki?
Miesiąc, dwa?

dieta
Photo credit: <a href="http://foter.com/re/79b4c6">Foter.com</a>

Jednak wydarzenie było, minęło a ty wróciłaś do rzeczywistości i do dawnych nawyków. Zanim sim się obróciłaś ciało wróciło do rozmiarów przed dietą a nawet dawne szmatki jakby skurczyły się w szafie. Przed kolejną dietą miałaś już zapewne dobre parę kilo więcej niż przed pierwszą.  

Tak minęło kilka lat i znów w twoim życiu szykowało się wydarzenie, na którym chciałaś wyglądać jak milion dolarów. Twoje lustro nie zachęcało jednak do radości. Przeszłaś więc na dietę drugi raz. 
Być może miałaś już w międzyczasie za sobą nawet trochę kilkudniowych dietek ale raczej nie traktowałaś ich jeszcze na poważnie. Za to ta druga dieta była całkiem serio.

 Nakupiłaś warzyw, owoców, 3 zgrzewki wody, pół torby suplementów diety bo chciałaś schudnąć szybko tak jak za pierwszym razem. Różnica może być teraz taka, że masz trochę mniej czasu, chęci do ćwiczeń, więcej obowiązków domowych czy zawodowych, więc i czasu na dietę mniej. No i znów schudłaś. Jednak tym razem szło Ci to oporniej, suplementy średnio działały, czas diety się wydłużał więc skończyłaś ją trochę przed terminem osiągnięcia wymarzonej wagi. Zapewne uznałaś:  - No trudno nie mam już nastu lat i nie muszę wyglądać jak Miss Polonia. Zeszłaś z otyłości do nadwagi lub z nadwagi do wagi mieszczącej się w normie. Lustro już całkiem przychylnie na Ciebie patrzyło a ty w nagrodę za swój wysiłek poszłaś  świętować swój sukces lodami z bitą śmietaną lub kebabem z  frytkami w zależności kto co  lubi ;)
Photo credit: CRE@!V!TY via Foter.com / CC BY-NC-ND

I znów wpadłaś w wir pracy, obowiązków i nie w głowie Ci było zdrowe jedzenie. No więc klasycznie dopadło Cię jojo i samoocena spadła o 200 %. Owszem jeszcze przed znajomymi i samą sobą próbowałaś przyjmować maskę, że lubisz siebie, swoje ciało, że kochasz jeść, że dziewczyny z nadwagą są sympatyczniejsze itd, itd.

Jednak w twojej głowie pojawiała się coraz częściej myśl o zmianie nawyków żywieniowych. Coraz częściej podejmowałaś kilkudniowe próby przejścia na dietę ale efekty przychodziły coraz trudniej i były coraz bardziej znikome. Ciągle chciałaś chudnąć szybko i dobrze, tak jak to było za pierwszym razem. A tu dupa. Za to te wszystkie kilkudniowe diety powodowały coraz większe jojo i twoją coraz większą frustrację.
 Aaaaa, chciałoby się krzyczeć. Gdzie popełniam błąd!!! Dlaczego nie chudnę??!! Zadajesz sobie te pytania i  rownie szybko sobie na nie odpowiadasz:
"No bo nie mam czasu jeść regularnie"  ,
 "No bo nie lubię ćwiczyć",
"Bo tak kocham ciastka",
"Bo metabolizm już nie ten"
 i pewnie znajdujesz jeszcze tysiąc innych powodów.

A ja ci powiem gdzie popełniłaś błąd!! Dokładnie tam gdzie ja kilkanaście lat temu!! Tym błędem było twoje pierwsze przejście na dietę. Dietę monotematyczną, dietę o zbyt niskiej kaloryczności, dietę połączoną z aktywnością a potem zwyczajnie powrót do starych nawyków. Nie obraź się, że to napiszę ale "głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać różnych rezultatów" (Albert Eistein. ) Dlatego właśnie z pełną stanowczością twierdzę, że jeśli chce się trwale schudnąć NIE MOŻNA IŚĆ NA DIETĘ tylko ZMIENIĆ NAWYKI :)
Jestem w 200 % przekonana, że jeśli zmienisz w głowie myślenie na "Chcę być zdrowa i piękna więc będę się zdrowo odżywiać i będę aktywna fizycznie", to zmiany przyjdą i będą trwałe :) Skąd to wiem?? Sprawdziłam na sobie i kilkudziesięciu moich klientkach coachingowych :) 


najlepsza dieta na świecie
Photo credit: <a href="http://foter.com/re/79b4c6">Foter.com</a>
No dobra. Łatwo powiedzieć gorzej zrobić pomyślisz. O czego zacząć? To dla mnie za dużo - powiesz.
A ja Ci powiem zacznij od maleńkich kroków. Być może od wyeliminowania z codziennej diety całej masy słodkości które uwielbiasz i zamień je na zdrowe słodycze i jedz je maksymalnie jako jeden posiłek. Być może od picia wody z którą dotychczas miałaś na bakier bo jej "nie lubisz". Być może zamiast morderczych treningów na siłowni od których na samą myśl robi Ci się słabo, zaczniesz od szybkich spacerów  2-3 razy w tygodniu po 30 minut. Tylko ty wiesz od czego możesz zacząć zmianę, żeby było to dla Ciebie wyzwanie, ale takie które  Cię nie przeraża. Gdy zmiana tego jednego maleńkiego nawyku wejdzie Ci w krew jestem przekonana, że nabierzesz chęci na więcej. :D A potem to wystarczy już tylko odrobina samodyscypliny. Jak ją u siebie wyzwolić i trenować przeczytasz tu: Jak trenować samodyscyplinę?

Więc teraz już nie bocz się i nie obrażaj. Trudno, nie wiedziałaś. Poszłaś na tę cholerną dietę, mleko się wylało i nic nie da się z tym zrobić. Możesz jednak zawsze w każdym momencie swojego życia, zacząć "chudnąć" inaczej. Zdrowo :) Owszem teraz będzie już wolniej i trudniej,.Owszem będziesz miała chwile zwątpienia ale DASZ RADĘ!!! Wierzę w Ciebie :D
A jaka będzie radość z sukcesu?? :D :D 
motywacja do diety
Dodaj napis


A jaka jest twoja historia "diet"?? Może się z nią ze mną podzielisz?? Napisz  w komentarzu lub prywatnej wiadomości. A jeśli szukasz wsparcia, bo chcesz podjąć wyzwanie i zacząć zmianę od "głowy" zapraszam dołącz do mojej grupy  na facebooku Odchudzanie dla kobiet od FAT do FIT lub dowolnej innej (np. Codziennie lżej tracimy kilogramy ;) ) i zmień swoje nawyki raz na zawsze :D
Będzie mi również miło, gdy zajrzysz i polubisz mojego fp Pani swojej wagi a otrzymasz ode mnie garść motywacji :D

3 komentarze:

  1. Najlepszą dietą jest zmiana stylu życia. Łatwo się mówi, ale od kiedy wybieram świadomie, zaspokajam ochotę na słodycze czy inne zachcianki zdrowymi zamiennikami, nie tylko schudłam, ale przede wszystkim czuję się lepiej i w końcu nie mam problemu z utrzymaniem wagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie najlepsze co mogło mnie spotkać to program zdrowego odżywiania :) jest po prostu nie do opisania ta energia ten pover kosmos po prostu:)
    Żałuję tylko ,że tak późno dotarło do mnie jakie to jest banalnie proste :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda, sama prawda i święta prawda! Nie pomoże żadna dieta jak nie zmienimy na stałe nawyków żywieniowych... żeby to było takie proste, ehh... Kiedy mózg steruje nami i znajdujące się w nim poczucie przyjemności próbuje zawładnąć, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń