sobota, 23 września 2017

Rozwijam firmę z inteligencją finansową

Od kilku lat jestem drobnym przedsiębiorcą. Takim wiecie, samozatrudnionym co to etatu nie ma a siedzi w pracy po 10 godzin ;) No i tak od kilku lat myślę nad rozwojem tej swojej firmy i ciągle brakuje mi odwagi rzucić się na głębszą wodę.
Dlaczego?
No najzwyczajniej w świecie dlatego, że brak mi wsparcia finansowego. Ktoś powie weź kredyt. Drugi powie weź "niepierdol" i zacznij działać ;)
Ha, jednak łatwiej powiedzieć, gorzej zrobić. Ja po prostu nigdy o sobie nie myślałam w kategorii "Biznesmenka" tudzież "Bizneswomanka" bo nigdy nie wiem co bardziej poprawne politycznie :D



Mam jednak koleżankę, która od wielu lat odnosi sukcesy w sferze finansowej. Swoją wiedzą, jak zarabiać pieniądze, jak zostać biznesmenem czy inwestorem dzieli się na organizowanych od dawna szkoleniach pt. "Inteligencja Finansowa"
Kasia wielokrotnie zapraszała mnie na skorzystanie ze swojego szkolenia. Jednak zawsze było mi jakoś nie po drodze. A to termin nie pasował, a to tą stówkę wolałam wydać na wydawało mi się wtedy pilniejsze potrzeby. A tak na prawdę, to chyba czułam, że to nie dla mnie ta cała inteligencja finansowa. Ja jej po prostu nie mam i już. Kiedy ostatnio znów przy kawie padł temat rozwoju mojej firmy, i ja znów marudziłam, że boję się zainwestować no bo przecież gwarancji zwrotu z inwestycji w swój biznes nie ma. A ja jestem po prostu cykor. Kasia po raz n-ty powiedziała. Przyjdź, w sobotę. Posłuchaj, podziałaj i jak Ci się nie uda, to powiesz, że ta cała inteligencja finansowa jest do dupy.

Kurczę, pomyślałam. A niech tam, najwyżej stracę te parę złotych, idę. Tak więc dziś byłam i jestem.....zaskoczona. Oczywiście pozytywnie. Okazało się, że  cały filar tej inteligencji finansowej to żadne tam indeksy giełdowe, akcje, obligacje czy inne aktywa lub pasywa. To po prostu przeprogramowanie myślenia :) Wiem, że niektórzy pewnie uważają, że to czary mary i w ogóle. Zresztą sama dotychczas tak myślałam i myślę. Wiecie, w końcu od wielu lat jestem twardo stąpającą po ziemi księgową gdzie 2+2 musi się równać 4 :D Jednak Kasia opowiada o tym tak przekonująco, pokazując prawdziwość teorii w autentycznych historiach biznesowych, że  i mnie przekonała.  Przynajmniej do tego, że warto spróbować myśleć i działać według jej metod. Przypomniały mi się moje własne słowa, że wszystko zaczyna się w głowie" Dotknęłam dziś przekonań które mnie blokują i czas się z nimi zmierzyć :)
kasiaczyz.pl

Najcenniejsze dzisiejsze odkrycie, to moje fundamentalne wartości. Dziś wiem, że są spójne ze mną, z moją wizją rozwoju firmy. Dziś wiem, że idę w dobrym kierunku tylko jeszcze chcę nauczyć się "widzieć" już te pieniądze i sukces :D 

Wierzę że Pani Swojej Wagi zacznie się rozwijać i znajdą się pieniądze, osoby i sposoby na realizację moich celów :D Wiem też, że samo się nic nie zrobi i zaczynam działać. 

www.kasiaczyz.pl
Tak więc dziś w przestrzeń i wszechświat daję Wam część mojej energii :) I niech wróci potrójnie :D 
A Wy jaki macie stosunek do tzw. szkoleń miękkich? Chodzicie? Stosujecie wiedzę w życiu codziennym? Jak się sprawdza? Jestem ciekawa waszych opinii? :D 

A ja.. pewnie za jakiś czas napiszę, czy teoria w praktyce działa :D
www.kasiaczyz.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz