niedziela, 7 maja 2017

Jeśli jesteś specjalistą w zakresie żywienia nie czytaj tego postu!!

A jednak czytasz :D 
Wnioskuję z tego, że dietetykiem ani innym specjalistą w zakresie odżywania nie jesteś? 
To dobrze bo to post, dla zwyczajnych zjadaczy chleba jak ja i ty. Tych którzy szukają swojego złotego środka na szczupłe ciało.

Jak zapewne część z Was wie, w 2014 roku podjęłam kolejną walkę z nadprogramowymi kilogramami. 100 %  poprzednich diet kończyło się fiaskiem przede wszystkim dlatego, że zaczynałam od dupy strony. Nie, żadne tam lewatywy czy coś takiego ;) po prostu jak większość kobiet chciałam schudnąć szybko i bezboleśnie.  Na samą myśl, że znów idę na dietę robiło mi się słabo. Dlaczego? Dlatego, że odchudzanie kojarzyło mi się wyłącznie z wyrzeczeniami takimi jak zero słodyczy czy zero procentów. Do tego jak sobie wyobraziłam, że będę musiała biegać, ćwiczyć czy robić inne dziwne rzeczy, które spowodują, że po 15 minutach będę wyglądać jak spocona świnka to ochota na odchudzanie odsuwała się na "od jutra" tudzież do następnego wypadu na ciuchowe zakupy. Ooo tak, zakupy ciuchowe i mierzenie ubrań to były najgorsze katusze jakie przeżywałam, znacie to? :) 
Jednak 1 lutego 2014 roku podjęłam kolejną próbę i.....cóż. Tym razem się udało. Dlaczego?? Dlatego, że gdzieś po miesiącu zaczęłam rozumieć o co w tym odchudzaniu chodzi. Tak jakby ktoś za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienił moje myślenie. Zrozumiałam, że to nie chodzi o dietę a styl życia, o zdrowie i szacunek do samej siebie. Dziś wiem, że najbardziej skuteczne odchudzanie zaczyna się w głowie. 

dietetyk szczecin
źródło:pixbay public
W związku z tym, że psychologia czyli mechanizmy i prawa rządzące psychiką i zachowaniami ludzkimi fascynowały mnie od dawna, to w tym obszarze rozwijam się od 2011 roku. Hobbystycznie dorabiałam jako coach a odkąd zmieniłam swoje życie na bardziej fit to działam bardziej w branży diet coachingu. Skończyłam kilka kursów w tym obszarze a od października rozpoczynam studia podyplomowe w zakresie psychodietetyki. Po prostu postanowiłam połączyć pracę z pasją i jednocześnie starać się aby to właśnie pasja stała się moim źródłem utrzymania. Czyli dążę do doskonałego rozwiązania spraw zawodowych :) Swoją drogą uważam, że odchudzanie ma wiele wspólnego ze zmianą życia zawodowego ale o tym napiszę odrębny post. 

Przez ten czas pomogłam wielu ludziom zmienić swoje życie. Choć nie zawsze udało im się schudnąć, to jednak wszyscy przyznają że "diet coaching" ma swoją moc. Jednak nigdy nie czułam się dietetykiem i tak się nie nazywałam. Ale czy mogłabym nim być? W świetle przepisów nikt w szpitalu by mnie nie zatrudnił gdyż aby pracować w placówce publicznej zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia  należy mieć:
  • skończone studia wyższe na kierunku dietetyka i mieć tytuł licencjata lub magistra
  • rozpocząć przed 2007 roku inne studia wyższe, na których realizowano odpowiednią ilość godzin przedmiotów z zakresu dietetyki, a jej specjalnością jest dietetyka
  • rozpocząć przed 2007 studia na kierunku technologia żywności i żywienie człowieka ze specjalnością dietetyka i uzyskać tytuł inżyniera lub mgr inżyniera 
  • skończyć odpowiednią szkołę policealną i uzyskać dyplom z tytułem dietetyka.
Jednak otworzyć prywatny gabinet i nazwać go "Najlepszy dietetyk w Szczecinie" już bym mogła. Mogłabym również, wykupić pakiet programów dla dietetyków do układania diet i rozpisywać ludziom diety zgodnie z tym, co podpowie komputer. Uwierzcie, że znając się trochę na bilansie energetycznym, odpowiednim rozkładzie makroskładników w diecie ułożenie diety nie stanowi wielkiego wyzwania. Jednak ułożenie dobrej diety, dostosowanej do pewnych nietolerancji pokarmowych, chorób klinicznych już takie łatwe nie jest. Dlatego, jeśli masz jakieś schorzenia, które wykluczają spożywanie przez ciebie pewnej grupy produktów skonsultuj się z naprawdę dobrym specjalistą w dziedzinie odżywiania. Pamiętać należy jednak, że dieta IDEALNA dopasowana w 100 % do każdego nie istnieje bo albo w diecie będą produkty za którymi nie przepadasz ale są zdrowe i wskazane w twojej przypadłości albo dwa schorzenia wykluczają nawzajem spożywanie pewnych potraw. Na przykład w diecie cukrzycowej  powinno spożywać się pełnoziarniste pieczywo które jest niewskazane w diecie wątrobowej, czyli jedząc zgodnie z jednym schorzeniem pogarszasz sobie drugie. Ha!! I gdzie tu złoty środek? 


Dlatego na pewno nie wezmę się za układanie specjalistycznych diet ( no chyba, że skończę szkołę w zakresie dietetyki, zdobędę odpowiednią praktykę i poczuję się na siłach to robić). Owszem, czasem pomagam klientom układać jadłospisy ale zawsze w konsultacji ze znajomym dietetykiem z wykształcenia!!

Jednak setki razy ktoś już zadał mi pytanie. A jaką ty stosowałaś dietę, że udało ci się schudnąć? Za każdym razem cierpliwie tłumaczę zasady stosowane przez siebie. Od początku odchudzania aż po dzień dzisiejszy. Jednak to co dla mnie łatwe dla niektórych niewykonalne. Bo co z tego, że teoretycznie wiedzą co jeść skoro potrzebują konkretnych przepisów!!! Mało tego, nie chce im się szukać codziennie inspiracji na posiłki na następny dzień i następny. Dlatego potrzebują gotowca!!!
No i wreszcie postanowiłam spełnić ich oczekiwania. :)

W związku z tym, że i mnie po poprzednich wakacjach all inclusive a także po zmianie pracy też przybyło tu i ówdzie ( tak, tak, też nie jestem święta i zdarza mi się zgubić z oczu najważniejszy cel i nie jeść regularnie posiłków a tym samym mieć jojo gwarantowane) postanowiłam iść na DIETĘ!!!
Jaką??
Ano tę samą którą stosowałam przez blisko dwa lata i dzięki której schudłam ponad 20 kg w 5 mcy!!! A także dzięki której udało mi się utrzymać wagę ponad 2 lata!!! 

I pomyślałam, że zamiast codziennie wymyślać nowe potrawy stworzę swoją własną dietę. Ułożę jadłospis na 28 dni, zawrę w nim  wszelkie zasady które należy stosować aby skuteczność diety była jak najlepsza. Zadbam o jak najlepszy rozkład białek, tłuszczy i węglowodanów. Przeliczę wszystkie spożywane w ciągu dnia kalorie. Po czym sprawdzę czy oby na pewno ta dieta działa. 
Na kim?? No oczywiście na sobie :) 
A jeśli zadziała wypuszczę ją w świat :)
szybkie odchudzanie
Dodaj napis

I choć wiem, że zaraz pojawi się fala hejtu od "dietetyków" , "paradietetyków" i innych "speców od żywienia bez żadnego doświadczenia jak ja",że to co robię jest okropne, bo przez takie "paradiety" to ludzkość wymrze, głupieje i mydlę ludziom oczy,  to i tak to zrobię.
Dlaczego?
  •  Po pierwsze dlatego, że moja dieta nie powali ceną a nie każdego stać na "prawdziwego" dietetyka.
  •  Po drugie dlatego, że jestem przekonana iż wydanie na moją dietę ok 50 zł będzie lepsze od wydania takiej kwoty na suplementy diety które i tak nie działają. 
  • Po trzecie dlatego, że włożyłam w napisanie jadłospisu całe swoje serce i wiedzę którą posiadłam odnośnie zdrowego odżywiania.
  •  Po czwarte dlatego, że zanim wyślę dietę to napiszę o wszelkich przeciwwskazaniach, o tym że dieta jest przeznaczona dla dorosłych i zdrowych osób a jej kupno lub nie pozostawiam do wyboru dorosłym ludziom. Nie dzieciom. DOROSŁYM. Więc jeśli ktoś zdecyduje się ją kupić to podejmie swoją  własną dorosłą decyzję. A ja wierzę, ze ludzie nie są głupi i podejmują decyzje takie jak uważają za słuszne . 

Tak więc. od 1 maja jestem na diecie i na wadze - 0,7 kg czyli jest ok. Do zgubienia 5 kg. Jak osiągnę cel do połowy czerwca to działam jak powyżej. 



diet coach szczecin
A jeśli czujesz że już dziś potrzebujesz wsparcia w odchudzaniu dołącz do zamkniętej grupy na fb Odchudzanie od FAT do FIT i polub moją stronę Schudnij taak - motywator dietetyczny i otrzymuj regularną dawkę wsparcia, motywacji i dietetycznych informacji.



2 komentarze:

  1. Dietetyka to ostatnio bardzo popularny kierunek. Jednak same studia nie wystarczą. Czasem człowiek bez wykształcenia wyższego wie więcej na temat zdrowego żywienia. Dlatego jeśli chcemy wybrać się do dietetyka warto poszukać dobrego specjalisty cieszącego się pozytywną renomą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z własnego doświadczenia wiem, że ciężko trafić na dobrego dietetyka. Sama kiedyś długo szukałam aż w końcu znalazłam odpowiedniego, który pomógł mi w walce z nadwagą.

    OdpowiedzUsuń