czwartek, 26 stycznia 2017

Zrób to dziś - reaktywacja

Obiecałam sobie, że od stycznia 2017 wracam do dobrych, żywieniowych nawyków. Jednak codziennie, "coś" stawało mi na przeszkodzie. A to praca, a to stres, a to urodziny, imieniny, a to chandra a to.... Jednym słowem robiłam wszystko aby nie zacząć "od dziś" . Oczywiście miałam przez ten miesiąc lepsze i gorsze dni, ale generalnie nie działałam systematycznie, planowo i trwale.

Kilka dni temu, pewna kobieta sukcesu  Ola Budzyńska z paniswojegoczasu rozpoczęła kampanie reklamową  kursu "Zrób to dziś" czyli jak nie odkładać na jutro 

Napisała do mnie w sprawie tego kursu znajoma. Czy  go polecam i w ogóle?
Okazało się, że do kupna kursu zachęciła ją moja opinia:

źródło: http://zrobtodzis.pl/opinie

Przypomniałam sobie , że ja ten kurs zrobiłam w zeszłym roku i muszę przyznać, wywarł on na mnie ogromne wrażenie. I choć robiłam w swoim, życiu już wiele kursów motywacyjnych stacjonarnych to ten internetowy dał mi mega kopa do działania. Nie ukrywam,  że kiedy go kupowałam obawiałam się,  iż będą to zmarnowane pieniądze. Jak dotąd żaden z kursów on-line nie był dla mnie satysfakcjonujący. Kursy te zazwyczaj były robione "po łebkach" a poza tym ja do działania potrzebuję. żywego organizmu czyli innej osoby a nie komputera i wirtualnego doradcy. A jednak ten był inny...

Po rozmowie ze znajomą, przypomniało mi się, że dzięki temu kursowi zdobyłam tytuł instruktora Zumba i od pół roku prowadzę własne zajęcia :D  Mało tego, zostałam instruktorem Strong By Zumba - jak na razie drugim w Szczecinie :) i podjęłam się nowej pracy?

Zumba



Mało??

Może dla kogoś mało, ale dla mnie mega dużo. Przez pół roku osiągnęłam więcej celów, niż przez trzy lata.





Bardzo często w naszym, życiu tak jest, że chodząc na kursy i spotkania motywacyjne mamy mega zapał do pracy ale dość szybko on ulatuje. Tak pewnie było i w moim przypadku. Choć zmieniłam pracę, to okazało się, że wpadłam  w taki wir obowiązków, iż nie potrafię znaleźć równowagi między pracą zawodową a życiem osobistym. Hmmm, przydał by się znów jakiś motywator - pomyślałam.
I nagle mnie OLŚNIŁO!!!

Przecież, kurs Oli raz zakupiony jest mi dany na zawsze!! I teraz kiedy rozpoczyna się on na nowo mogę zrobić go kolejny raz bez żadnych kosztów. Mało tego, mam ze sobą kilkuset osobową grupę wsparcia na FB w postaci innych kobitek robiących ten kurs!!!!
To tylko 14 dni ale być może znów wiele zmieni w moim życiu!!!

pani swojego czasu
źródło:https://www.facebook.com/paniswojegoczas
Tak więc za kilka dni przyłączam się do nowej grupy robiących kurs. Może ktoś z Was też będzie chętny??
Nieważne jaki masz cel?
Czy taki jak ja -czyli jak pogodzić chęci wyglądania szałowo w swoim ciele z brakiem czasu i chęci na zdrowe odżywianie?
Czy może też, jak pogodzić pracę zawodową z planami rozwoju zupełnie nowego zajęcia zawodowego, zgodnego z pasją?
A może swój zupełnie inny? Twój wybór
Ja wybrałam :D

P.S.  A i żeby nie było.Ten post absolutnie nie jest sponsorowany :) No chyba, że zapłatą za reklamę jest motywowanie i dzielenie się doświadczeniem przez Olę :)Nie wierzysz? Sprawdź :D


Ola Budzyńska
https://www.facebook.com/paniswojegoczasu/photos/

1 komentarz: