wtorek, 22 marca 2016

"Zobacz" siebie w nowym wydaniu

Kiedy idziemy na dietę? 

Kiedy do głowy dochodzi głos rozsądku który mówi nam, że jak nic ze sobą nie zrobimy to:...
- nie pokażemy się w tym roku w bikini na plaży,
- nie będziemy  podobać  się sobie i partnerowi,
-  nadwaga czy otyłość zagrozi naszemu zdrowiu a nawet życiu
itp, itd ....

Powód za każdym razem może być inny . Efekt zazwyczaj taki sam. Stwierdzamy, że idziemy na dietę i zaczynami ćwiczyć. Na początku wszystko idzie pięknie i ładnie ale w miarę jak kilogramy spadają, spada tez nasza motywacja. Pojawia się chęć podjadania, znużenie i zniechęcenie. Stwierdzamy nagle, że te nasze piękne i wymarzone ciało nie jest nam w zasadzie do niczego potrzebne i... wracamy do starych nawyków a wraz z nimi wraca stara waga :(
Znacie ten schemat?
źródło: zwierciadlo.pl



I tu pojawia się pytanie. Co  możemy zrobić inaczej niż dotychczas, gdy pojawia się pierwszy etap zniechęcenia? 




 Moja propozycja być może Was zaskoczy ale chce Wam zaproponować ćwiczenie mocno budujące wewnętrzną motywację a mianowicie WIZUALIZACJĘ. Jest to jedno z najsilniejszych i najskuteczniejszych  narzędzi jakie do tej pory udało mi się stosować do budowania motywacji. A konkretnie na czym polega ta metoda? 
Jak się łatwo domyślić, polega ona na "wyobrażaniu sobie" naszego wymarzonego efektu lub celu. Być może wielu z Was pomyśli teraz - "Wariatka, każe mi sobie bajki wymyślać, przecież to głupota i tak nic nie da" Sama osobiście, gdy pierwszy raz o niej usłyszałam to taka właśnie była moja reakcja ;) 

wzmacniamy motywację
źródło: demotywatory.pl


A jednak zanim to stwierdzicie to sprawdźcie sami :D  Co Wam szkodzi. Potrzebne Wam na to kilka lub kilkanaście minut. Codziennie o wiele więcej czasu marnujemy siedząc na różnych portalach, grając w gry, oglądając TV lub przegadując go ze znajomym więc dlaczego nie mielibyście go "zmarnować" na takie właśnie ćwiczenie? 




 Jest tylko jedna zasada aby ćwiczenie zadziałało, należy je robić w odpowiednich dla siebie warunkach. Musi to być chwila tylko dla Ciebie. Kilkanaście minut w których nic i nikt nam nie przeszkodzi w skupieniu na swoich myślach. 


Już? Gotowi?  To do dzieła

wizualizacja a odchudzanie
Wyobraź sobie że jesteś na plaży, łące lub w innym dowolnie przez siebie ulubionym miejscu. Opalasz się lub relaksujesz w cieple letniego słońca. Wyobraź sobie, że twoje ciało jest idealnie piękne. Jest dokładnie takich rozmiarów jakich sobie wymarzyłaś/eś?  Powiedz na głos jak się czujesz? Jakie uczucia przychodzą Ci to głowy w związku z tym widokiem? Teraz rozejrzyj się w myślach dookoła. Kto jest wokół ciebie w tym miejscu? Partner, rodzina, przyjaciele, znajomi? Patrzą na ciebie -  Co mówią? Co myślą?  Jak się czujesz kiedy słyszysz to co mówią do ciebie i jak patrzą na ciebie ? Pobądź jeszcze chwilę w tym miejscu. rozkoszuj się tym widokiem i tym co usłyszałaś/eś. A potem otwórz oczy i .... walcz dalej do osiągnięcia swojego ideału :D

W związku z tym, iż na początku uciążliwe jest czytanie co i jak po kolei mam sobie wyobrazić dobrym rozwiązaniem jest praca nad wizualizacją z bliską osobą. Ktoś bliski czyta po kolei pytania a ty po prostu się relaksujesz i starasz się to jak najbardziej "poczuć" . Jeśli nie udało Ci się nic zobaczyć podczas pierwszego ćwiczenia, nie martw się. To się często zdarza. Nie poddawaj się jednak i spróbuj drugi i trzeci. gwarantuje, że gdy spróbujemy kilkukrotnie to za którymś razem zadziała :D Najlepsze efekty jednak daje ćwiczenie tego codziennie aż do osiągnięcia celu, jakim w naszym przypadku ma być idealna figura :D  

Ale uwaga!!! Sama wizualizacja nic nie da, gdy nie będziemy trzymać się diety lub nie będziemy ćwiczyć :D Ma ona za zadanie podtrzymać nasza motywację i "poczuć" się świetnie w swojej skórze już teraz, gdy nie do końca przypomina ona jeszcze w realu nasze wymarzone kształty :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz