wtorek, 3 listopada 2015

Jestem Panią swojego losu i "czasu"

A dziś trochę z innej beczki.

Prawie dwa lata temu postanowiłam zrobić "coś" dla siebie. To "coś" próbowałam już robić wiele razy i za każdym razem odpuszczałam. 

Dlaczego? 

Po prostu. Najzwyczajniej w świecie nie wierzyłam, że mi się uda. Taki życiowy paradoks : Chcę ale się boję.

 Boję się zacząć, bo boję się porażki !!

 Boję się zacząć bo nikt we mnie nie wierzy, a  już tym bardziej ja sama !!

 Boję się  zacząć, bo boję się że zawiodę innych i siebie !!

Boję się zacząć, bo... boję się poczuć mój lęk !!

Mówię tu teraz o odchudzaniu, zmianie nawyków żywieniowych i stylu życia na bardziej FIT i bardziej Heathly Lifestyle ale ten lęk dotyczył wielu innych dziedzin mojego życia i nie pozwalał mi się rozwijać. 

Cóż, nie każdy miał dzieciństwo usłane różami i wpojono mu wielką wartość siebie samego. Ja akurat tę wartość  musiałam zbudować sobie sama. A brak poczucia wartości wyniesionego z domu rodzinnego jest bardzo często ogromną przeszkodą w osiąganiu celów. 

Kiedy ktoś od młodych lat nie ma w swoim życiu nic pewnego, kiedy nie wie w jakim humorze przywita go dziś mama czy tata?  Kiedy nie wie czy rodzic ucieszy się  dziś z czwórki czy za nią zgani?  Kiedy nie wie, czy w domu będzie miła atmosfera czy też trzeba będzie się zająć sobą bo rodzice znów będą "szarpać" się między sobą o swoje "dorosłe" problemy? Kiedy ktoś od małego nie ma nic pewnego to,  nie będzie potrafił co najmniej jednego. PLANOWAĆ. 
http://ewaszpila.blogspot.com


Planować a potem zrealizować swoje plany. 

Bo kiedy "plany" małego człowieka często rozsypują się jak domek z kart to uczy on się "Żyć dniem dzisiejszym i przetrwać. Nic nie planować bo i tak się nie spełni" 

Tylko potem w dorosłym życiu, kiedy okazuje się że mamy już swoje rodziny i chcemy dać przykład swoim dzieciom to musimy nabyć   te nowe umiejętności nie wyniesione z domu. 

A taka umiejętność jak planowanie chociażby przy odchudzaniu jest nieunikniona.
Bo aby schudnąć w pierwszej kolejności trzeba wyznaczyć sobie cel, na przykład ile i do kiedy chcemy schudnąć, jakimi sposobami a także mieć plan awaryjny, co zrobimy jeśli wydarzy się po drodze "coś" niespodziewanego co może nam zaszkodzić w osiągnięciu celu. 
I tu się pojawia problem? Skąd czerpać wiedzę na tematy które nas interesują? 

Możliwości jest wiele. Różnego rodzaju, fora tematyczne, grupy wsparcia czy też bardziej oficjalnie terapie czy też psycholog.

 I nie boję się tu użyć słowa TERAPEUTA lub PSYCHOLOG bo to lekarz jak każdy inny tylko leczy .... dusze  :-)

Mnie się udało :-) Dziś jestem panią swojego czasu i losu. Wiem, że to czy osiągnę założone sobie cele zależy TYLKO ODE MNIE i od ilości pracy włożonej w jego osiągnięcie. Wystarczy poszukać narzędzi a potem nauczyć się je wykorzystywać.  I wierzę, bardzo wierzę w to, że KAŻDY to potrafi :-D 



Ja osobiście na swojej drodze życia poznałam wiele osób od których czerpię wiedzę i motywację. 
Jedną z takich osób jest Ola  - Pani swojego czasu :-)  fantastyczna kobieta która od kilku lat dzieli się swoją wiedzą na temat zarządzania czasem przez kobiety ( głównie :-) )

 Więc jeśli i Ty chcesz nauczyć się zarządzać bardziej efektywnie swoim czasem nie tylko po to aby osiągać swoje cele ale też i  znaleźć w ferworze 'walki" dnia codziennego czas tylko dla siebie zajrzyj czasem do Pani swojego czasu  .
Mam nadzieję, że i Was  zainspiruje Ola i inne Panie swojego czasu :-D

#‎planerpaniswojegoczasu‬
http://www.paniswojegoczasu.pl/

 

2 komentarze:

  1. Zgadzam się z Tobą, jedynym ograniczeniem jesteśmy my sami - wszystko jest możliwe, trzeba tylko zacząć działać w tym kierunku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to kiedyś śpiewano w piosence " Najtrudniejszy pierwszy krok" :)

      Usuń