sobota, 28 lutego 2015

Jedzenie a emocje

Ech, jakże mi się wczoraj nie chciało iść na zajęcia fittness. i to na moją ukochaną Zumbę <3

A wszystko przez to że najadłam się słodkiego przed zajęciami i ogarnęła mnie senność. Zawsze tak mam jak zjem słodkie, że robi mi się błogo i nic mi się nie chce. Tylko położyć się i pospać a tłuszczyk w tym czasie się odłoży w boczkach.

Wiem, wiem jak to działa ale czasami nie potrafię się powstrzymać i grzeszę jak każdy człowiek. No cóż, po raz kolejny dostrzegłam to jak bardzo na to co jemy wpływają emocje. 

Czy byłam głodna jak jadłam tą muffinę? Oczywiście że nie, po prostu zajadłam emocje :-(
 
 Mam trudniejszy okres w moim życiu, zastanawiam się jakie kroki podjąć dalej i ty wywołuje u mnie lęk i stres. I choć wiem, że jedzenie nie ukoi moich nerwów, to zdarza mi się o tym zapominać albo inaczej, przypomina mi się o tym jak się najem czegoś niedietetycznego :-)

Nie mniej jednak rozum wieczorem doszedł do głosu, przemówił mi do rozsądku i poszłam na ćwiczenia o 21.00 :-) Oczywiście jak zwykle poczułam się o niebo lepiej :-) Czasem warto pokonać swojego "małego potworka" w głowie i pokazać mu kto tu rządzi :-)

Poniżej fajny artykuł dlaczego jemy w emocjach:
dlaczego jemy gdy nie jesteśmy głodni


A' propos wagi, to dziś jest 60,2 kg czyli stoi w miejscu co mnie bardzo cieszy :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz