sobota, 17 maja 2014

Właściwości babki płesznik a wpływ na wagę

Dziś rano na wadze 62,00 kg.

 Ewidentnie zaczyna wolniej spadać. Ale to dobrze, bardzo dobrze bo już trzeba wyhamować :-)

A' propos hamowania to  wchodzimy na etap 1600-1700 kal.

Zauważyłam ostatnio pewną zależność. Im więcej jem, tym więcej organizm się domaga. Dlatego też jakoś coraz trudniej utrzymać mi założone normy spożycia. Raz zjem za dużo aby następnego dnia zjeść trochę mniej ( choć już wtedy momentami odczuwam głód)

Co do głodu, zastanawia mnie jak duży wpływ na moją dietę miało używanie babki płesznik a dokładnie łusek nasion babki płesznik.

A co to takiego ten płesznik? Otóż to taka roślinka której " nasiona i łuski nasion są naturalnym źródłem błonnika. W powłoce nasiennej zlokalizowane są związki pęczniejące w wyniku pochłaniania wody. Po spożyciu nasion z dużą ilością wody przechodzą one prawie niezmienione do jelita grubego. Hamują resorpcję zwrotną wody i zwiększając objętość mas kałowych pobudzają w ten sposób perystaltykę jelita grubego oraz odruch defekacji" - jednym słowem nie mamy problemów z toaletą a przy okazji wypełnia nam żołądek i trochę oszukuje mózg, że nakarmiliśmy brzuszek :-)


W końcu jednak dzięki tej babce nie mam problemów z codzienną toaletą a i jeść się chce mniej kiedy płesznik spęcznieje po jego spożyciu  :-)

Poza tym to bardzo się cieszę, że odkryłam tę babkę właśnie w tej postaci i nie dałam się naciągać na błonnik w postaci magicznych tabletek czy herbatek. A tak to, kupuję wielką pakę łusek nasion tej magicznej rośliny ( łuski zawierają najwięcej błonnika) , dosypuję łyżkę codziennie do jogurtu z musli i zjadam ze smakiem, nawet nie czując że dodałam tam jakieś nasionka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz